III Bieg Zimowy Po Wielkopolskim Parku Narodowym

Niedziela niby zwykła ale jednak nie do końca gdyż w całej Polsce dziś gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy więc co to by było gdyby i Luboński Klub Biegacza nie pomógł. A jak inaczej może pomóc klub biegacza jak nie biegiem więc kilkoro z nas postanowiło wziąć udział w III Biegu Zimowym Po Wielkopolskim Parku Narodowym „Policz się z cukrzyca”. Był to Pierwszy z trzech biegów zaliczanych do Mosińskiego Grand Prix. Po dojechaniu na miejsce startu odebraniu pakietu startowego, przygotowaniu się do startu i wspólnym zdjęciu przyszedł czas na rozgrzewkę i ustawienie się w blokach startowych. Start był zlokalizowany przy stacji turystycznej Osowa Góra. Wystrzał startera i czas pobiegać pierwsze metry oczywiście ostro w dół następnie trasa była zróżnicowana w zbiegi i podbiegi, cała trasa była pokryta lodem na który był śnieg który napadał w nocy więc nie było łatwo. Pierwszy z naszej grupy kończąc na miejscu 40 open i na miejscu 12 w kategorii wiekowej z czasem 49:56 nasz stale szlifowany diament Damian Budziszewski. Kolejno na mecie zameldowali się Frański  Rafał z czasem 52:59, Lewandowski Andrzej 54:52, Kamiński Jacek 56:12, Budziszewski Sławek 1:00:21, Mielcarek Michał 1:27:35. Udało nam się być cegiełką kwoty która została zebrana dzięki tamu biegowi.

III Dycha Z Obkładem

Na III Dychę Z Obkładem wybrałem się z Dominikiem i jakie było nasze zdziwienie gdy dojeżdżaliśmy na miejsce. Kilkanaście samochodów i kilka osób kręcących się przy szkole. Odwołali bieg? Okazała się, że nie, jest tylko w super kameralnej wersji. Na starcie stawiło się tylko 103 biegaczy – szok. Dwa lata temu, rok temu było około 300 osób. W 2015r parkowałem samochód prawie 1km od miejsca startu a teraz luksus pod samą szkołą. No cóż – w jednym dniu wiele imprez biegowych to i można przebierać i wybierać ale miej osób większa szansa na dobre miejsce 🙂. Pogoda – śnieg przykrył oblodzoną drogę i okazało się, że przyczepność jest o wiele lepsza niż w zeszłym roku. Godz.12.00 ogary poszły w las. Kto był ten wie, okolica przepiękna dla tego tu wracam. Trasa trudna ostre podbiegi i zbiegi. Jedna osoba zawróciła – skręcona kostka. Bieganie w takim terenie to przyjemność, szczególnie wzdłuż rzeczki Głuszynki i jej doliną a dale niespodzianka. Z gęstego zagajnika wyskoczyła sarna, z którą przez chwilę się ścigałem. Biegliśmy w tym samym kierunku i jak był do przewidzenia przegrałem – ale dała mi niezłego kopa. Na metę wbiegłem zadowolony z tępa i z postanowieniem, że za rok przyjadę tu ponownie. Miejsce w open 31 a 10 w M40. Dominik pierwszy raz w Daszewicach, napawał się widokami i żałował, że na trasę nie zabrał aparatu fotograficznego. Miejsce w open 72 a 25 w M40. Spodobał nam się ten kameralny biegi. Trzeba zacząć szukać właśnie takich.

X Chrustowskiego Biegu Zimowego

Za górami  za lasami…wróć to nie ta bajka .
14.01.2017 grupa śmiałków z Lubońskiego Klubu Biegacza  w ilości 7 -jak siedmiu krasnoludków- postanowiła zmierzyć się z trasą X Chrustowskiego Biegu Zimowego. Trasa biegu to 12 km – głównie asfalt troszkę błotka – ktoś może pomyśleć a pikuś -otóż nie z 12 km tak z 6 km jest pod górkę  🙂 Punkt 12  żółty kolor ruszył do boju! Trasa znakomicie przygotowana , temperatura ok 0 stopni i słoneczko wyglądające z za chmur .Idealnie 😉 Wszyscy którzy wybiegli w tej samej liczbie zameldowali się cali i uśmiechnięci na mecie. Organizacja biegu jak zwykle na 5. Po raz kolejny żółty kolor znalazł się na podium – tym razem Ania Babst odebrała statuetkę za 1 miejsce w kategorii K16 gratulujemy!!!!
Za rok wrócimy:)
Panie
Marta Gidaszewska  1.01.02
Anna Babst 1.04.38
Ewelina Wysocka 1.04.56
Panowie
Dariusz Rubaszniak 54.22
Marek Siuda 55.26
Robert Kurys 1.02.16
Mikołaj Babst 1.08.04

Autorka Tekstu Ewelina Wysocka-Babst

Autor Zdjęć Marek Siuda

I Bieg Trzech Króli

Pierwszy start reprezentantów Lubońskiego Klubu Biegacza w 2017 odbył się w odległym Stołężynie gmina Wapno – I Bieg III Króli. To chyba stacja odpoczynku dla tysięcy gęsi, tylu jeszcze nie widziałem – a aparat fotograficzny został w domu – kicha. Warunki pogodowe wręcz wymarzone 🙂 mróz -8*C, słonecznie. Trasa oblodzona na maksa, podbiegi niezbyt strome ale rozryte przez traktory z oblodzeniem powodowały wiele trudności. Na starcie stawili się Ewelina Wysocka-Babst i Mikołaj Babst, przyjaciele LKB Gosia i Mateusz Kaczmarek i ja. Liczyliśmy, że Mateusz da czadu i dał. Po prostu wygrał – Luboń rządzi. Ja 12 miejsce (w M40-2), Ewelina miejsce 56 (w kat. K30-7) ale w kategorii mieszkanek gminy Wapno ;P 2 miejsce, Mikołaj miejsce 66 (w kat.M40-17) i Gosia miejsce 87 (K30-14). Wszyscy bez kontuzji i zadowoleni z wyników na mecie odebrali medale w kształcie gwiazdy Betlejemskiej – będzie co powiesić na choinkę. Można powiedzieć, że sezon startów członków LKB został oficjalnie otwarty.

Autor Tekstu Marek Siuda

Autorka Zdjęć Ewelina Wysocka-Babst