III Dycha Z Obkładem

Na III Dychę Z Obkładem wybrałem się z Dominikiem i jakie było nasze zdziwienie gdy dojeżdżaliśmy na miejsce. Kilkanaście samochodów i kilka osób kręcących się przy szkole. Odwołali bieg? Okazała się, że nie, jest tylko w super kameralnej wersji. Na starcie stawiło się tylko 103 biegaczy – szok. Dwa lata temu, rok temu było około 300 osób. W 2015r parkowałem samochód prawie 1km od miejsca startu a teraz luksus pod samą szkołą. No cóż – w jednym dniu wiele imprez biegowych to i można przebierać i wybierać ale miej osób większa szansa na dobre miejsce 🙂. Pogoda – śnieg przykrył oblodzoną drogę i okazało się, że przyczepność jest o wiele lepsza niż w zeszłym roku. Godz.12.00 ogary poszły w las. Kto był ten wie, okolica przepiękna dla tego tu wracam. Trasa trudna ostre podbiegi i zbiegi. Jedna osoba zawróciła – skręcona kostka. Bieganie w takim terenie to przyjemność, szczególnie wzdłuż rzeczki Głuszynki i jej doliną a dale niespodzianka. Z gęstego zagajnika wyskoczyła sarna, z którą przez chwilę się ścigałem. Biegliśmy w tym samym kierunku i jak był do przewidzenia przegrałem – ale dała mi niezłego kopa. Na metę wbiegłem zadowolony z tępa i z postanowieniem, że za rok przyjadę tu ponownie. Miejsce w open 31 a 10 w M40. Dominik pierwszy raz w Daszewicach, napawał się widokami i żałował, że na trasę nie zabrał aparatu fotograficznego. Miejsce w open 72 a 25 w M40. Spodobał nam się ten kameralny biegi. Trzeba zacząć szukać właśnie takich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.