Powitanie lata w wykonaniu LKB

Lato astronomiczne rozpoczyna się w momencie przesilenia letniego i trwa do momentu równonocy jesiennej, co w przybliżeniu oznacza na półkuli północnej okres pomiędzy 21 czerwca a 23 września

Sposobów na powitanie lata jest wiele. Luboński Klub Biegacza postanowił uczcić nadejście najcieplejszej pory roku wspólnym biegiem. Jednak nie był to zwykły trening, jaki ma miejsce we wtorki, środy, czwartki czy soboty, lecz 24-godzinny bieg sztafetowy. Inicjatorem oraz dyrektorem imprezy był Sławek Budziszewski.

Zasady biegu były bardzo proste – o każdej pełnej godzinie na 5-cio kilometrową pętlę ruszał jeden z zawodników LKB z flagą naszego miasta. W ciągu godziny musiał pokonać 10 kilometrów, czyli dwa okrążenia, a następnie przekazać „pałeczkę” dalej. Zawodnikom LKB mogli towarzyszyć inni biegacze oraz rowerzyści.

lubon-tv-130622163414

„Biurem zawodów” był niewielki namiot rozstawiony na parkingu przy placu im. Edmunda Bojanowskiego. To właśnie w tym miejscu zaczynała i kończyła się każda zmiana oraz znajdował się punkt odżywczy, na którym czekały cukierki, napoje oraz wanny z wodą – dla ochłody oczywiście!

Bieg rozpoczął się 21 czerwca o godzinie 17:00, gdy na trasę ruszył Prezes Lubońskiego Klubu Biegacza – Kuba Mączkowiak. Po nim, o każdej pełnej godzinie, kolejny zawodnik LKB – łącznie blisko 20 zawodników. Pogoda dawała biegaczom mocno się we znaki – zwłaszcza tuż po rozpoczęciu biegu oraz w południe dnia następnego – jednak mimo niedogodnych warunków do biegania, wszyscy przekazali pałeczkę w regulaminowym czasie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gdy temperatura zaczęła opadać, a słońce zachodzić, w namiocie zbierało się coraz więcej osób zainteresowanych wspólnym bieganiem. Najliczniejsza grupa biegaczy przypadła na godzinę 22, gdy na trasę ruszył Radek Matuszak, a towarzyszyli mu m.in. Ania (żona), Edyta, Damian oraz rowerzyści.

24-godzinny bieg na powitanie lata, Lubon 21.06.2013

Najlepsze warunki do biegania były w środku nocy – wtedy, gdy na skrzyżowaniach dominowało światło pomarańczowe, a zdecydowana większość mieszkańców głęboko spała. Rześkie powietrze dodawało sił, a wszechobecna cisza, której towarzyszył rytmiczny odgłos kroków, napędzała nogi. Noce zmiany przypadły w udziale Marcinowi Wittowi oraz Łukaszowi Schmidtke, którzy biegali między godziną 1:00 a 4:00. Wczesny wschód słońca sprawił, że zaczynali biegać w środku nocy, z czołówkami na głowie, a kończyli przy naturalnym oświetleniu.

Zgodnie z zapowiedziami, o godzinie 16 na starcie stawili się Klubowicze, którzy mieli jeszcze siły biegać oraz chętni biegacze z Lubonia, aby chwilę później wspólnie ruszyć na ostatnie okrążenie trasy. Biegaczom towarzyszyli rowerzyści oraz ekipa lubon.tv. Na koniec biegacze wykonali rundę honorową dookoła placu im. Edmunda Bojanowskiego.

lubon-tv-130622150337

Wielkie podziękowania należą się również biegaczom, którzy spontanicznie dołączyli do naszego happeningu! Nie możemy również zapomnieć o kibicach – kierowcach, rowerzystach, pieszych – którzy ciepłym słowem wspierali naszych zawodników. Słowa uznania dla Artura Napierały, który zrobił nam jedne z najlepszych zdjęć oraz przygotował film (poniżej).

lubon-tv-130622150325

Relację „na żywo” można było śledzić również z domu – wystarczyło odwiedzić nasz profil na Facebooku. Oto skrót z relacji:

Punktualnie o godzinie 17 na trasę biegu ruszył Prezes Lubońskiego Klubu Biegacza – Jakub Mączkowiak. Na półmetku (5 kilometrze) zameldował się po niespełna 28 minutach.

Wszystkich zainteresowanych wspólnym biegiem zapraszamy do naszego namiotu znajdującego się przy Urzędzie Miasta – plac Edmunda Bojanowskiego w Luboniu.

A o godzinie 18 na trasę ruszy Marcin Meller!

Dochodzi godzina 23 – pogoda do biegania jest idealna! Biegamy już od 6 godzin, do półmetka jeszcze daleko.

Skrót wydarzeń:
19:00 – 20:00 – Marcin Janiak z pomocą Michała Szustera (dzięki!) wykręcili najlepszy czas 10 kilometrów.
20:00 – 21:00 – Michał Klecz wraz z Mieciem Gauzą i rodziną ruszyli! Mieciu – to było Twoje najszybsze 5 kilometrów w pożyczonych butach!
21:00 – 22:00 – Na trasę ruszył Dyrektor – Sławek Budziszewski wraz z rodziną oraz Grzegorzem – dziękujemy!
22:00 – 23:00 – O tej godzinie ruszyła najliczniejsza ekipa – wśród biegaczy byli m.in. Ania, Edyta, Radek, Damian, a towarzyszyło im kilkoro rowerzystów.
23:00 – na trasę ruszył Maciej Granops razem z Radkiem Matuszakiem.

Już niedługo wybije godzina 9. Nasi Klubowicze są na trasie od blisko 16 godzin!

Co działo się na trasie?
0:00 – 1:00 – na trasę ruszył Krzychu Czech, a w naszym „namiocie” została żona Krzycha – Magda.
1:00 – 4:00 – te trzy godziny należały do dwóch zawodników LKB – Marcina Witta oraz Łukasza Schmidtke. Początkowo towarzyszył im na rowerze Marek Klecz. Dyrektor Sławek, wykorzystując piękną pogodę pierwszej letniej nocy, udał się na krótką drzemkę, a Radek i Maciej, którzy dzielnie towarzyszyli nam w tych trudnych godzinach, wrócili do swoich domów.
4:00 – 5:00 – chwilę po godzinie 4 na trasę ruszył Marcin Meller. Dyrektor został zmuszony do pobudki, bo chłopaki z „nocki” musieli udać się na zasłużony odpoczynek.
5:00 – 6:00 – Słońce już wzeszło, gdy na trasę wrócił ponownie Michał Klecz. Dzielny chłopak przyzwyczajony jest do wczesnego wstawania, więc „dyszka” o tej porze nie była dla niego niczym nowym.
6:00 – 7:00 – Na trasę ruszyła Paulina Nowacka. Paulina nie odrobiła zadania domowego, jakim było zapoznanie się z trasą, czego konsekwencją było nadłożenie kilkuset metrów – nieładnie Paulina! :):):)
7:00 – 8:00 – Pałeczkę, którą jest flaga Lubonia, przejął Mateusz Klecz. Na starcie miał zjawić się ze swoją dziewczyną – czy tak było? Z namiotu brak potwierdzonych informacji!
8:00 – 9:00 – Krzychu Czech wraca na trasę!
9:00 – Punktualnie o tej godzinie na trasę wyruszy trzeci z braci Klecz – Marek! Marek dotychczas towarzyszył biegaczom na rowerze.

Już niewiele brakuje godziny 13. Własnie wtedy minie 20 godzin od rozpoczęcia naszej sztafety!

Co się działo w ostatnim czasie?
10:00 – 11:00 – Dyrektor Biegu Sławek, podjął się zastąpienia Marcina i ruszył na trasę dzierżąc w dłoni flagę Naszego Miasta.
11:00 – 12:00 – Agnieszka Mączkowiak, żona naszego wspaniałego Prezesa, wskoczyła w strój sportowych, chwyciła flagę i ruszyła przed siebie!
12:00 – w tej chwili z trasą zmaga się Ryszard Jarmaczyk, który w dniu wczorajszym zgłosił swoją chęć startu i tym samym wypełnił niewielka lukę – dziękujemy!

A co nas jeszcze czeka? Końcówka będzie należeć do młodszej młodzieży
13:00 – Marcin Witt
14:00 – Łukasz Schmidtke
15:00 – Michał Gil

A o godzinie 16… RUSZAMY WSZYSCY RAZEM. Gorąco zapraszamy wszystkich chętnych do wspólnego zakończenia naszego happeningu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.