Relacja Justyny Zielińskiej z Biegu UltraKotlina50

O tym, że nie na każdym biegu jest tak cudownie i zawsze z górki opowiada nam Justyna Zielińska  w swojej relacji z biegu UltraKotlina50, który odbył się w minioną sobotę w Kotlinie Jeleniogórskiej. Zapraszamy do lektury 🙂

To był najgorszy bieg w jakim brałam udział. pierwsze kilka metrów zastanawiałam się co ja tu robię? i po co mi to i nie chce mi się. Potem od razu było pod górkę! I niektórzy nawet biegli! A ja się zastanawiałam gdzie oni się tak spieszą? Przecież jeszcze 49 km przed nami, cholera wszyscy wyprują i za kim będę biec, jak nikogo nie będę widzieć, bo wszyscy będą daleko z przodu?
Niby trasa ma być oznaczona, mapę w zegarku ślubny mi wgrał , to nie powinno być problemu, ale zawsze lepiej się biegnie jak widzę czyjeś plecy z przodu. Wdrapałam się na górę, i zrobiło się gorąco, pierwszy punkt kontrolny za mną . Może dam radę?Coś mnie brzuch delikatnie boli, ale za chwilę pewnie przejdzie. trochę biegnę, wszyscy biegną, jest z górki to fajnie, ja bardzo lubię jak jest z górki, nawet wyprzedzam kilka osób. Ciągle jest z górki. . . czy ten zbieg się kiedyś skończy? O jest płaskie, o! i znowu pod górę. I tak 50 kilometrów.Gdzieś w środku lasu samochód! naprawdę! Terenówka , i to na chodzie, Pan stwierdził, że zabłądził, ale jak do cholery on wjechał w te knieje? W połowie trasy jest mi już nie dobrze, zbiera mi się na wymioty, i odbija żółcią. Nie ma pojęcia dlaczego, przecież nic takiego nie jadłam co mogło spowodować taki stan. Bolą mnie uda z przodu i z tyłu w zależności czy idę pod górę, czy z góry.Jest mi gorąco, ale nie chcę tracić zbędnego czasu na rozbieranie się , bo przecież w górach za chwilę może być zimno! Góry pola i mało ludzi, i było by idealnie. , gdyby nie fakt, że coraz gorzej się czuje, kręci mi się w głowie, i czasami mam zwidy, widzę budynki i rowery, których nie ma! Na ostatnich kilometrach wyprzedziło mnie co najmniej 5 osób.
. Ostatni odcinek do mety był tylko w dół do hotelu w Jakuszycach.50 km z czasem 7:11 Nie jestem zadowolona, nie biegłam tu pierwszy raz, a popełniłam mnóstwo błędów. Przede wszystkim za ciepło się ubrałam, odzież termiczna przy ponad 10-15 stopniach to dla mnie pomyłka.Ale nie jestem nigdzie obtarta, poobijana, stopy całe, odcisków brak.Podrażniony mam tylko przełyk. Na 9 kobiet byłam 7. Za to duma mnie przepełnia z mojego Roberta! Fajnie być z kimś kto spełnia swoje marzenia! UltraKotlina 140 kilometrów w 25 godzin! To jest mistrzostwo! Chyba większym mistrzostwem jest tylko to, że tyle lat wytrzymujemy razem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.