Relacja z III Dychy Drzymały

10/10 – tak w wielkim skrócie można opisać to, co wydarzyło się 6 października w Rakoniewicach. Trzecia edycja Dychy Drzymały przyciągnęła do tego malutkiego miasteczka ponad 1200 biegaczy, w tym 14 zawodników Lubońskiego Klubu Biegacza. Bieg miał szczególny charakter, ponieważ w barwach LKB zadebiutowały trzy nowe biegaczki – dwie Anie i Kinga.

Prawie w pełnym składzie

Prawie w pełnym składzie


Pierwsi klubowicze pojawili się w Rakoniewicach już koło godziny 10. Na miejscu czekało ich dość chłodne przyjęcie ze względu na temperaturę, która tuż po wyjściu z ciepłego samochodu, zmusiła do założenia kurtek, czapek i rękawiczek. Na szczęście obyło się bez deszczu.

Tuż po przyjeździe skierowaliśmy się do ciepłego biura zawodów, które, podobnie jak depozyt, pracowało bardzo sprawnie. Po odebraniu przez wszystkich pakietów startowych i przebraniu się, wykonaliśmy pamiątkową fotografię i ruszyliśmy na rozgrzewkę.

Adam Chudzicki

Adam Chudzicki

Godzina startu biegu była dwukrotnie zmieniana ze względu na rozkład jazdy PKP – trasa biegu aż czterokrotnie przebiegała przez tory kolejowe. Punktualnie w południe, po wystrzale startera, ponad 1200 biegaczy ruszyło na wąskie ulice Rakoniewic.

W czołowej grupie od początku trzymał się Adam Chudzicki, który start potraktował nieco „na luzie”, ze względu na przyszłotygodniowy maraton poznański. Ostatecznie ukończył bieg na 16 pozycji z czasem 34:39. Dało mu to 10 miejsce w klasyfikacji wiekowej (M20).

Marcin Witt na drugim stopniu podium w kategorii wiekowej M16

Marcin Witt na drugim stopniu podium w kategorii wiekowej M16

Drugi na linię mety, wśród LKB, wpadł Marcin Witt, który ustanowił nowy rekord życiowy z czasem 37:42 – dało mu to 76 pozycję. Marcin zajął 2 miejsce swojej kategorii wiekowej – M16.

Najlepsze wyniki w tym sezonie (a może i w karierze? :)) na 10 kilometrów ustanowili także: Krzysztof Czech (42:58 – 285 miejsce), Michał Klecz (43:36 – 315 miejsce), Sławek Budziszewski (43:59 – 341 miejsce), Marcin Janiak (44:05 – 346 miejsce – rekord życiowy), Marcin Meller (48:28 – 636 miejsce – rekord życiowy) oraz Kuba Mączkowiak (51:56 – 822 miejsce).

Nieco mniejsza presja czasu ciążyła na pozostałej szóstce zawodników, a raczej 3 parach – Radku i Ani, Mateuszu i Kindze oraz Łukaszu i Ani. Cała szóstka biegła razem przez około 5 kilometrów, aby na drugiej pętli nieco się rozłączyć i wpaść na metę kilkanaście sekund po sobie.

Kinga i Mateusz

Kinga i Mateusz

Radek i Ania

Radek i Ania

Ania i Łukasz

Ania i Łukasz

Całej szóstce udało się ukończyć bieg z uśmiechem na twarzy, czas był tutaj sprawą drugorzędną:

  • Ania i Radek – 56:15,
  • Ania i Łukasz – 56:50,
  • Kinga i Mateusz – 1:01:45

Podsumowując – akcja „dycha za dychę” oceniona zostaje na dychę! Świetna organizacja, trasa, zawodnicy i kibice. Na pewno wrócimy tutaj w przyszłym roku!

Od lewej: Michał, Sławek, Marcin J.

Od lewej: Michał, Sławek, Marcin J.

Z medalami

Z medalami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.